Dawniej w szkołach wrzesień traktowano jako czas „rozbiegu” do nauki. Dziś dzieci i młodzież intensywnie pracują cały rok, od pierwszych dni po wakacjach. Co zrobić, aby je w tym wspomóc?

Proces uczenia się wymaga umiejętności skupienia, a ta oprócz wyrobionego nawyku, zależna jest od ogólnej formy człowieka. Spadek nastroju, obniżona odporność, a więc i infekcje nie pomagają nikomu w efektywnym działaniu na co dzień. Dzieciom, które dopiero uczą się obowiązkowości i terminowości, tym bardziej trudno jest funkcjonować w środowisku szkoły, warunkach choćby zdrowej, ale jednak rywalizacji, kiedy czują się osłabione i nie mają energii do działania.

Dzieci w szkole

Jak wesprzeć dziecko?

Na pewno należy dbać o jego urozmaicone posiłki i równowagę między czasem pracy (nauka, zajęcia dodatkowe, obowiązki) a przestrzenią do relaksu. Bardzo ważne jest wyrobienie u dziecka nawyku dbania o regenerację organizmu w postaci odpowiedniej długości snu i codziennej przestrzeni na odpoczynek (swobodna zabawa, czytanie, oglądanie filmów, itd.).

Restrykcyjna lub mało różnorodna dieta, często wynikająca z tego, że dziecko jest niejadkiem, może sprawić, że jego organizm nie będzie otrzymywał wystarczającej ilości witamin i minerałów, które są mu niezbędne do prawidłowego rozwoju. Lekarze podkreślają, że większość z nich powinna być dostarczana w pożywieniu, dlatego to tak ważne, aby rozwijający się i dojrzewający organizm dziecka czerpał potrzebne mu składniki ze zróżnicowanej diety. Nie może w niej zabraknąć warzyw, ryb, tłuszczów roślinnych, jaj, owoców i pełnotłustego nabiału. Istnieje jedna witamina, którą nawet przy najlepiej skomponowanej diecie trudno jest dostarczyć w ilości, która pokryje dzienne zapotrzebowanie organizmu na nią. Szczególnie pod naszą szerokością geograficzną. O czym mowa?

Witamina D, czyli „witamina słońca”

Swoją potoczną nazwę zawdzięcza temu, że nasz organizm wytwarza ją w procesie syntezy skórnej pod wpływem promieniowania UVB. Aby organizm mógł wytworzyć odpowiednią jej ilość, konieczne jest codzienne 15-minutowe eksponowanie 20% powierzchni skóry na promienie słońca, bez stosowania kosmetyków z filtrami. To, i owszem, możliwe jest między kwietniem a wrześniem, ale też nie we wszystkie dni, ponieważ warunkiem zajścia procesu fotosyntezy w naszym ciele jest brak zachmurzenia. W przypadku dzieci, rodzice są dość ostrożni i rzadko decydują się na wypuszczenie ich na świeże powietrze bez zacienienia twarzy i posmarowania skóry kremem ochronnym z filtrami UVA/UVB. Jeżeli nawet udałoby się nasycić latem organizm w witaminę D, to jej zapasy mogą wystarczyć maksymalnie na 2 miesiące. Co to oznacza? Witaminę D należy suplementować.

Dlaczego to takie ważne?

Otóż witamina D odpowiada za wiele ważnych procesów zachodzących w organizmie człowieka, w tym ma bezpośredni wpływ na procesy związane z podziałami komórek. Wspiera rozwój i funkcjonowanie układu immunologicznego, a także kostnego, ponieważ wspiera gospodarkę fosforanowo-wapniową. Dzięki witaminie D, mamy mocne kości i zęby oraz większą odporność.

O ile dorośli są świadomi wagi stosowania suplementacji, o tyle dzieciom czasem trudno przetłumaczyć, że konieczne jest przyjmowanie tabletek lub syropów i to codziennie. Dlatego z myślą o najmłodszych opracowano produkt dostarczający dzieciom odpowiedniej ilości witaminy D, w innowacyjnej formie, technologi melt form, czyli tabletki ulegającej rozpadowi w jamie ustnej o pysznym waniliowym smaku. Meltiki to dobre rozwiązanie, gdy wiemy, że dziecku brak witaminy D, a także wtedy, gdy chcemy zapobiec jej niedoborom. Formuła MELT sprawia, że dzieci chętnie ją przyjmują, a rodzice mogą być spokojni, ponieważ preparat ten nie zawiera sztucznych barwników ani cukru.

Komfort psychiczny

Dzisiejsze warunki potrzeby stałego i intensywnego rozwoju, poszerzania wiedzy i – co za tym idzie – ciągłej konkurencji, już od najmłodszych lat skazują dzieci i młodzież na stres. Poza tym, że warto dbać o to, aby dziecko uczęszczało do szkoły, w której spotka życzliwych i pełnych pasji do zawodu nauczycieli, potrzebne jest też wsparcie ze strony rodziców. Wasz czas spędzany razem jest ogromnie istotny, przy czym – jak zapewniają psychologowie – nie jest do końca istotna ilość tego czasu, ale jego jakość. Choć bywa to trudne w codziennej bieganinie, warto wykroić dla siebie i dziecka codziennie przestrzeń, kiedy żadne obowiązki zawodowe i dzwoniące telefony nie zaburzą Waszych rozmów i zabawy. Taki, z angielska – „quality time”, oprócz zabawy, wyjścia do kina, na rower lub innych atrakcji, może być czasem, gdy po prostu razem będziecie pichcić, układać rzeczy w szafie czy spacerować z psem. Jednak i wtedy pojawia się możliwość uważnego wysłuchania dziecka, zapytania, co go cieszy, sprawia mu satysfakcję, a co jest powodem trudności czy ewentualnych zmartwień. To także czas, który pozwala na bieżąco obserwować formę dziecka i szybko reagować w sytuacji obniżonego nastroju, czy rozpoczynającej się infekcji.

Dowiedz się więcej np. na: www.meltiki.pl/witaminy-dla-dzieci-witamina-d.